Szwedzki potencjał militarny

Od 11 września w Szwecji trwają przygotowania do największych od ponad 20 lat wojskowych manewrów. Scenariuszem jest prawdziwy atak na Szwecję ze wschodu. Do Szwecji, na Gotlandię, przypłynęło już ponad 2000 amerykańskich żołnierzy. Dlaczego kraj, który jest siedzibą SIPRI (Sztokholmski Międzynarodowy Instytut Badań nad Pokojem) i naród pacyfistów szykuje się… do wojny?

Försvarsmakten

W październiku 2014 roku cały świat obiegły zdjęcia tajemniczego obiektu, który wynurzył się z wody w archipelagu sztokholmskim. Szwedzkie Siły Zbrojne natychmiast skomentowały to zajście jako „świadczące o obcej aktywności podwodnej”. W artykule, który ukazał się 20 października 2014 roku na łamach Dagens Nyheter pod tytułem „Stało się: polowanie na łódź podwodną w archipelagu sztokholmskim” autorzy tekstu skupiają się na przeanalizowaniu całej zaistniałej sytuacji. Według źródeł gazety szwedzkie służby, zajmujące się nasłuchem radiowym, wychwyciły sygnał rozmowy w języku rosyjskim na częstotliwości wykorzystywanej przez Rosję w sytuacjach alarmowych. Kolejne zaszyfrowane informacje miały być wymieniane między obiektem w archipelagu sztokholmskim, a rosyjską bazą w obwodzie kaliningradzkim. Rozpoczęło się „polowanie” na nadawcę sygnału, którym – według źródeł – miał być statek-matka NS Concord, rosyjski tankowiec, który wówczas od kilku dni znajdował się na bałtyckich wodach otwartych, w niedalekiej odległości od archipelagu sztokholmskiego. Dagens Nyheter podkreśliło wówczas, że Ministerstwo Obrony Rosji natychmiast zaprzeczyło, jakoby jeden z rosyjskich okrętów podwodnych miał znajdować się w pobliży morskich granic Szwecji.

Ten incydent spowodował, że szwedzka armia zaczęła się zmieniać. Lub – media zaczęły się jej mocniej i dokładniej przyglądać. Fakt jest na pewno taki, że po tym październikowym poranku z ogromną siłą wznowiono program podwodny, na czele którego stanął nikt inny jak szwedzki Saab. Szwedzki rząd spostrzegł, z jaką łatwością obce mocarstwo może przekroczyć terytorium Szwecji i praktycznie wpłynąć do stolicy. Od tamtej pory Saab miał przeciwdziałać łamaniu prawa morskiego, a podmorski potencjał obronny Szwecji miał zostać maksymalnie wzmocniony. Technicy i inżynierowie rozpoczęli pracę nad tym, by stworzyć niewidoczne dla radarów okręty podwodne, które będą lepsze niż gdziekolwiek na świecie, a ponad to za cel postawili sobie zbudowanie systemu wykrywania okrętów podwodnych, gdziekolwiek one by się nie znalazły.

Chwilę później przy Skeppsbron w sztokholmskim Starym Mieście wynurzył się z wody “Gotland” – łódź podwodna szwedzkiej armii, najtajniejszy system obrony szwedzkiej armii. Łódź wąska i długa, w której 25-osobowa załoga jest doskonalona w byciu niewidzialnym szpiegiem, zatapianiu statków i w unikaniu trafienia przez inne statki czy samoloty polujące na łodzie podwodne. Jeszcze dziesięć lat temu dalszy rozwój programu łodzi podwodnych był kwestionowany, a nawet zagrożony zamknięciem. Dziś już nie ma wątpliwości – okręty podwodne będą odgrywać kluczową rolę w szwedzkiej obronie.

Widok niebiesko-żółtej bandery, powiewającej u szczytu czarnej łodzi podwodnej, lśniącej w wiosennym słońcu, był dla pieszych, spacerujących po nabrzeżu, dużym zaskoczeniem. Wielu nawet nie wie, że szwedzkie siły zbrojne mają okręty podwodne. Te, które można zobaczyć są muzealnymi obiektami – jeden w Malmö z 1944, jeden w Göteborgu z 1961 roku i jeden w Karlskronie z 1978. Jednak dzisiejsze okręty podwodne są budowane według nowoczesnych technologii – nawet nie potrzebują zbliżać się do powierzchni, aby nabrać powietrza dla silników i ich załóg, jak wcześniej. Niemal przez cały czas przebywania na morzu pozostają zanurzone i niewidoczne dla oka. Tak jak z resztą brzmi motto szwedzkiej marynarki wojennej: „Att verka utan att synas”, czyli “działać niezauważalnie”. Wtedy jednak chcieli być widoczni – ze względu na zniesiony przymusowy pobór do służby wojskowej trzeba się pokazać, by przyciągnąć nowych rekrutów do marynarki wojennej i do pracy na łodziach podwodnych. Przez cały tydzień ponad dwóm tysiącom osób umożliwiono wejść do wnętrza okrętu…

Od tamtego czasu minęły prawie trzy lata. Co zmieniło się w szwedzkiej armii i jaki jest jej stan? Na pewno będzie to widać na zbliżających się manewrach.

W manewrach ma wziąć udział osiem innych państw, a główną siłą będą wojska amerykańskie. Poza nimi pojawią wojska z Danii, Estonii, Finlandii, Francji, Łotwy, Litwy i Norwegii. W “Aurorze 17”, bo taki kryptonim noszą manewry, weźmie udział 21,500 żołnierzy – zarówno armie lądowe, morskie i powietrzne. Ostatnie tak wielkie ćwiczenia odbyły się 24 lata temu. Jednak w mediach od razu podniesiono ostrą krytykę – w scenariuszu odgrywanym podczas ćwiczeń, atakujący jest niezwykle podobny do Rosji…  

Fazy ćwiczeń wyglądają następująco:

11-18 września: przygotowania
19-23 września: sztuki wojenne
24-27 września: walki obronne
28-29 września: zakończenie działań

Aurora-17

FILM: Aurora 17

Jednym z celów przeprowadzenia manewrów “Aurora 17” jest praca nad wzmocnieniem wspólnej zdolności obronnej w przypadku ataku na Szwecję, a scenariusz oparty jest o nagły atak bez ostrzeżenia. Jednak Szwedzkie Siły Zbrojne podkreślają, że atak na Szwecję nie jest obecnie uważany za prawdopodobny, ale nigdy nie można go wykluczyć. Scenariusz ćwiczeń został wybrany ze względu na nowy kierunek obrony Riksdagu – aby móc stawić czoło zbrojnym atakom przeciwko Szwecji. Celem “Aurory 17” jest zatem zjednoczenie sił wojennych i zwiększenie ogólnej zdolności Siły Zbrojnej do stawienia czoła atakowi przeciwko Szwecji.

Ćwiczenia będą prowadzone w powietrzu, na ziemi i na morzu. Działania na pewno będą wpływać na całą Szwecję, choć de facto przewidziane są na określonych obszarach – Mälardalen (okolice Sztokholmu), na Gotlandii i w Göteborgu. Aby osiągnąć jeszcze lepszy efekt, ćwiczenia będą odbywać się poza poligonami wojskowymi i obszarami ćwiczeń szwedzkich wojsk.

Zrzut ekranu 2017-09-13 o 12.21.02

Czego zatem można się spodziewać? Jak wygląda dziś szwedzka armia?

Po incydencie w Archipelagu Sztokholmskim jedynie 6% Szwedów wyraziło poczucie bezpieczeństwa i zaufanie względem szwedzkiej armii. Zbiegło się to w czasie z nieco innym wydarzeniem – od 1988 roku rok w rok szwedzką armię opuszczało 40 tysięcy żołnierzy, a przyjmowano jedynie 20 tysięcy rekrutów. I w ten sposób z 180 000 żołnierzy w latach 80-tych ich liczba zmniejszyła się w 1995 roku do 80 tysięcy i wciąż spadała, by w 2013 roku ich liczba osiągnęła 16 tysięcy… Po sprawie z rosyjską łodzią podwodną ta kwestia została nagłośniona przez media. Wówczas zmieniono całkowicie podejście do rozwoju armii. Dziś w planach jest wyszkolenie 50 tysięcy profesjonalnych żołnierzy do końca 2020 roku, a także ogromne inwestycje w sprzęt wojskowy. Od 2013 roku wojsko otrzymywało rocznie około 300 milionów koron, między innymi na zakup od 40-60 nowych samolotów wielozadaniowych.

Jeśli już o sprzęcie mowa to co jest powodem szwedzkiej dumy i chwały?

  1. Gripeny, czyli prawdopodobnie najlepsze myśliwce na świecie. Coraz więcej ekspertów to potwierdza: szwedzki Saab JAS 39 Gripen to najlepszy samolot wielozadaniowy świata, którego produkcja, po raz pierwszy, jest poza Stanami Zjednoczonymi. Produkowany jest przez koncern lotniczy SAAB w koprodukcji z BAE Systems. Co oznacza jego wielozadaniowość? Symbol JAS, w nazwie, jest skrótem od szwedzkich słów jakt – pościg, attack – szturm, atak, oraz spaningsuppdrag, czyli rozpoznanie. Magazyn „Aviation Week” określił Gripeny jako samoloty najlepiej dostosowane do realiów współczesnego świata. Wyróżnia go też cena, która nie sięga fortuny.
  2. Corvetty, czyli wielozadaniowe okręty średniej wielkości. Współczesne korwety, które są w posiadaniu szwedzkiej armii, dzielą się pod względem przeznaczenia i uzbrojenia na te, które mają zwalczać okręty podwodne lub na takie, które mają zwalczać okręty nawodne dzięki pociskom rakietowym. W szwedzkiej armii są trzy typy tego typu okręty: Stockholm klass (dwa okręty), Göteborg klass (cztery okręty) i Visby klass (pięć okrętów)
  3. Okręt podwodny Gotland, skonstruowany przez SAAB Group Kockums w Malmö. Są to pierwsze operacyjne okręty podwodne na świecie, w których zastosowano silniki Stirlinga, czyli takie, które są w stanie pod wodą przekształcić ciekły tlen czy olej napędowy w energię. Dzięki temu, w przeciwieństwie do silników spalinowych, Stirling nie pracują przy użyciu tradycyjnych paliw kopalnych – uruchamiane są na ciepło.

 

 

Aldona

One thought on “Szwedzki potencjał militarny

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s